Co musisz wiedzieć o samodzielnym zasypianiu?

Dzieci około 6 miesiąca życia rozwijają umiejętność dostrzgania stałości obiektów – potrafią już zapamiętywać pewne rzeczy i ludzi, nawet jeśli ich nie widzą. Jest to także mocno powiązane z pojawieniem się lęku separacyjnego – dziecko wie, że jesteś, nawet gdy nie ma cię przy nim fizycznie. Oznacza to, że maluchy są już w stanie pamiętać, że mama lub tato byli przy nim, kiedy zasypiały, a w trakcie kolejnej nocnej pobudki nagle zniknęli 😉

Na pewno wielu z was potrafi doskonale wskazać ten moment w życiu waszego niemowlaka, kiedy z całkiem przyzwoitego śpiocha przemienia się w dziecko drzemkujące po pół godziny i budzące się x razy w nocy.

Uwaga – obalam mit – dzieci budzą się przez całą noc! Czasami mogą potrzebować pomocy rodzica albo posiłku, aby ponownie zasnąć. Prawda jest taka, że dzieci budzą się w nocy częściej niż nam to sygnalizują – prócz pobudek, kiedy potrzebują interwencji rodzica, dryfują pomiędzy fazami lekkiego snu o wiele częściej niż dorośli.

Poniższe grafiki pokazują jak wygląda sen dziecka od narodzin do 6-ego miesiąca życia oraz po 6-tym miesiącu:

Co z tego wynika? Między innymi to, że kiedy dziecko rozwija swoją umiejętność dostrzegania stałości przedmiotów, pamięta wszelką „pomoc” rodzica przy zasypianiu. Kiedy przechodzą pomiędzy lekkimi fazami snu, często budzą się całkowicie, wołając rodzica i oczekując znów takiej samej pomocy przy ponownym zaśnięciu.

Wyobraźcie sobie, że idziecie spać we własnym łóżku w swojej własnej sypialni, a w środku nocy budzicie się na trawniku przed domem. Czy wzruszycie ramionami, obrócice się na drugi boczek i pójdziecie spać dalej? Czy raczej poderwiecie się na równe nogi krzycząc „Gdzie ja jestem i jak się tu znalazłam?!” 😉

Nasze maluszki tak samo reagują, kiedy wieczorem zasnęły przy piersi lub na rękach u rodzica, są zaskoczone budząc się nagle w innym miejscu, tzn. w swoim łóżeczku.

Jak widać na diagramie – najmocniejsza faza snu przypada na pierwsze 3h od zaśnięcia dziecka, jednak najczęściej rodzice nie zdążą się jeszcze wtedy położyć – zaległe pranie, zmywanie itp – znamy to wszyscy. I to powoduje, ze nie mamy szansy na regenerację i wypoczynek, bo ledwo się położymy, a już czeka nas seria nocnych pobudek.

Dlatego tak istotne jest, aby nasze dzieci potrafiły przechodzić pomiędzy kolejnymi fazami snu samodzielnie i nie alarmowały każdorazowo rodzica. Dzieci nie przestają się budzić w nocy, jedynie my rodzice mamy wpływ na to, czy będą potrafiły zasnąć ponownie bez niespodzianek i stresów. To do Ciebie zależy, czy ułatwisz dziecku przesypianie całych nocy.

Jeśli potrzebujesz porady lub konsultacji – napisz lub zadzwoń.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *